UWAGA

Blog może zawierać treści nie odpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia.

Autor bloga nie ma na celu propagowania negatywnych wzorców.

Blog jest fikcją inspirowaną prawdziwymi postaciami/wydarzeniami.

Wszystkie przedstawione sytuacje są jedynie literacką fikcją.


sobota, 2 marca 2013

4.

*Ed*
Zadzwoniłem po taksówkę, pożegnałem się z Jordanem, tak właściwie to od czasu kiedy on u mnie pomieszkuje czuję się w pewnym sensie bezpieczniej, bo wiem, że on nie pozwoli mi znów do tego wrócić.
Zabrałem papierosy, portfel i telefon wyszedłem na zewnątrz bo przed przyjazdem taksówki chciałem jeszcze zapalić papierosa. Po kilku minutach byłem już w drodze do Emmy, a więc wysłałem jej sms Będę u Ciebie za ok. 30 minut x odpisała mi Bardzo się cieszę i czekam już x. 

*kilka godzin wcześniej*
*Emma*
-Nie wiem co mnie ugryzło, że zaprosiłam go do siebie.-Powiedziałam do Lilly.
 Inni mogą dziwić się, że wybaczyłam zdradę przyjaciółce ale ja naprawdę jestem jej wdzięczna za to co się stało. Moglibyście mi zarzucić, że skoro jej wybaczyłam to dlaczego nie zachowałam się tak samo w stosunku do Simona. Powód jest prosty, nie kocham go. Podobno miłość nie przychodzi i nie odchodzi z dnia na dzień ale w moim przypadku tak było. Nasz związek był czymś wspaniałym, doskonale wiedzieliśmy że jesteśmy sobie potrzebni. On pomógł mi po stracie taty, a ja pomogłam mu w rzuceniu uzależnienia. Doskonale pamiętam dzień kiedy wziął ostatnią tabletkę extasy, pamiętam, że zanim ona zaczęła działać płakał i prosił mnie o pomoc. Nie mogłam mu odmówić. Poradził sobie z uzależnieniem szybko po ok. roku był 'czysty' i mogliśmy spróbować stworzyć związek, pomimo tego, że byliśmy młodzi mieliśmy za sobą kilka trudnych historii.
-Już teraz tak nie mów, zaprosiłaś go, koniec. Stało się. Lepiej zastanów się co przygotujesz na kolację.-Przyjaciółka próbowała mnie uspokoić.
-Chyba zapiekankę z brokułami, to jest potrawa która wychodzi mi najlepiej, zresztą sama wiesz.
-No tak, masz rację.-Lily uśmiechnęła się do mnie.
-W taki razie naszymi planami na dzisiaj będzie wypad do supermarketu-zażartowałam.

*godzina 20, tego samego dnia* 
*Ed*

Po drodze kupiłem Emmie mały bukiecik kwiatów, nie wiem jakich, nie znam się. Stałem pod drzwiami jej mieszkania, denerwowałem się. W końcu wziąłem głęboki oddech i zapukałem. Po chwili usłyszałem dźwięk klucza przekręcanego w zamku i drzwi się otworzyły. Moja nowa znajoma była jeszcze piękniejsza niż ją zapamiętałem. Przywitała mnie promiennym uśmiechem
-Wejdź, zapraszam.-objąłem ją delikatnie i poczułem piękny zapach jej perfum, ona pocałowała mnie w policzek.
-Ładnie mieszkanie-powiedziałem.
-Dziękuje bardzo, napijesz się czegoś?-Mówiąc to, nalewała mi już soku.-Usiądź do stołu, a ja już wyciągam zapiekankę z piekarnika.
Przygotowana przez Emmę kolacja była przepyszna, jedząc rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Było naprawdę świetnie. Gdy zjedliśmy, a dziewczyna włożyła naczynia do zmywarki zaproponowałem spacer, bo to był naprawdę piękny wieczór, a jak się dowiedziałem Emma też lubiła nocne spacery.

                                                                    *Emma*
Szliśmy ciemnymi uliczkami miasta które uwielbiałam, nie mieszkam tu od urodzenia ale kocham je bardziej niż swoje rodzinne miasto. Uwielbiam jego nocne życie, często wieczorami zamiast seksownej sukienki ubieram dres i oglądam ludzi wchodzących do klubów, ludzi którzy szukają szczęścia. Na ich twarzach widać to jaki dzień mają za sobą.  
Ale dziś sama szukałam szczęścia, spacerując w objęciach chłopaka którego widziałam drugi raz w życiu. Wiedziałam co lubi ale nie wiedziałam jak ma na nazwisko, właściwie on też nie znał mojego, nie wiedziałam czym się zajmuje, z czego się utrzymuje. Nie chciał o tym rozmawiać, nie wiem dlaczego. Cieszyłam się każdą sekundą tego wieczoru aż do momentu kiedy mocny ból w głowie mnie sparaliżował i poczułam, że upadam w ostatniej chwili zobaczyłam, że jakiś przerośnięty facet przyciska srebrzyste ostrze do szyi Ed'a. Moją ostatnią myślą było właśnie takie uczucie towarzyszy umieraniu.



~

Bardzo dziękuje za komentarze i wyświetlenia, sprawiają mi bardzo dużo radości bo przynajmniej wiem, że nie piszę dla samej siebie no i Darii ;) 

14 komentarzy:

  1. Masz we mnie czytelniczkę, tego bądź pewna. :-)
    Kto chciałby skrzywdzić Ed'a(!?), i żeby tylko Emmie nic się nie stało..
    Czekam na kolejny rozdział, :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :]
      Już niedługo dowiesz się kto chciałby ich skrzywdzić ;)

      Usuń
  2. Domyślam się że to Simon :D
    Czekam na następny rozdział !
    Wciąga ta historia ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem Ci czy masz rację bo nie będziesz ciekawa co się wydarzy dalej. ;)

      Cieszę się, że tak uważasz :)

      Usuń
    2. Zawsze będę ciekawa :D
      Ta opowieść wciąga ! ;3

      Usuń
  3. Jakaś akcja :) Lubię takie momenty. Pisz dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie wiem czy chcesz abym nadal informowała Cie o rozdziałach?

      Usuń
  4. Coś czuję, że "przerośniętym facetem" był zazdrosny Simon. Ach, chłopcy, kiedy wy się nauczycie..
    Dobry blog, na pewno będę sprawdzać!

    xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i zapraszam :)

      Usuń
    2. Pojawił się nowy rozdział, zapraszam
      http://betweentwosheeranlungs.blogspot.com/

      xxx

      Usuń
    3. Już sprawdzam :))
      x

      Usuń