UWAGA

Blog może zawierać treści nie odpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia.

Autor bloga nie ma na celu propagowania negatywnych wzorców.

Blog jest fikcją inspirowaną prawdziwymi postaciami/wydarzeniami.

Wszystkie przedstawione sytuacje są jedynie literacką fikcją.


czwartek, 14 lutego 2013

PROLOG

Doskonale  pamiętam ten dzień w którym się poznaliśmy. Pamiętam to jak dziwnie się czułam... Inni nazywają to motylami, a ja wolę używać nazwy mdłości. Nigdy nie byłam romantyczna, to nie dla mnie. Ale ty, ty jesteś inny. Czy Cie kocham? Nie wiem. A to wszystko co się stało później? Potrafimy zapomnieć?  Nie chyba nie ja. Pamiętam co czułam gdy Was zobaczyłam. Mój przyszły mąż, człowiek którego darzyłam niespotykanym wręcz uczuciem, z moją przyjaciółką znamy się od urodzenia, byłyśmy jak siostry. Nie mam już Was. Ale nie tęsknie, to dziwne. Myślałam, że jestem od Was uzależniona ale chyba się myliłam. Im dłużej się nad tym zastanawiam tym coraz bardziej mi się wydaje, że cieszy mnie taki obrót spraw. Jestem wolna. Znów po tych 4 latach związku mogę iść wreszcie spokojnie do klubu rozmawiać z kim chcę, tańczyć z kim chce, robić co chcę. Nie byłam gotowa na małżeństwo mam dopiero 21 lat, chcę się bawić. To koniec. Jestem szczęśliwa. To dziwne. Powinnam teraz płakać i nienawidzić Was. Może umówię się z nią na kawę i pogadamy? Fajnie jeślibyście byli razem, pasujecie do siebie. Tak, ona też lubi spacery o zachodzie słońca i tym podobne głupoty. Tak, jutro do niej zadzwonię i jej to powiem albo nie, zrobię to teraz. 

1 komentarz: